Lany poniedziałek w drugi dzień Świąt Wielkanocnych na placu folwarcznym w Przelewicach 17.04.2017

Tradycyjne polewanie wodą w lany poniedziałek wiązało się kiedyś z wyznaniem uczuć. Kawalerowie polewali te panny, które się im podobały. Polanie dziewczyny garnkiem albo wiadrem wody miało zapewnić jej zdrowie i urodę oraz… gładką cerę bez pryszczy. Dziewczęta nie pozostawały dłużne. Obchodzony po świętach Wielkiej Nocy „babski śmiergust” był okazją do rewanżu.
Lany poniedziałek

Obecnie śmigus-dyngus polega głównie na wzajemnym polewaniem się wodą. Wcześniej Śmigus i Dyngus były dwoma odrębnymi zwyczajami, ale po pewnym czasie „zlały” się ono w jedno. Śmigus miał pochodzić od niemieckiego słowa „Schmackostern”, które oznaczało smaganie, a dyngus od „dingen”, co oznaczało „wykupować się”. Według jednej z teorii śmigus pochodzi od polskiego „śmigać”, które oznacza smaganie.Wzajemne oblewanie się w Poniedziałek Wielkanocny wywodzi się od praktyk słowiańskich. Słowianie oblewali się zimną wodą i bili się witkami wierzby po nogach czcząc radość po odejściu zimy. Z obyczaju wydzielono „dyngus”, który oznaczał wiosenny zwyczaj składania wzajemnych wizyt i rodziny, podczas którego wręczano sobie podarunki. Z kolei dyngusowanie, pozwalało na wykupienie się pisankami od podwójnego bicia witkami.